Do domu po czterech latach niewoli: żołnierz Azowa z Drohobycza, skazany przez Rosję na 29 lat
Taras Zwaryczuk, obrońca Mariupola z pułku Azow, wrócił w wymianie 23 października. Rosja skazała go najpierw na 25, a potem na 29 lat – rzekomo za terroryzm.

„Kolejna najszczęśliwsza wiadomość”
W ostatniej wymianie jeńców do domu wrócił mieszkaniec Drohobycza Taras Zwaryczuk, który bronił Ukrainy w szeregach pułku Azow. Poinformował o tym na Telegramie szef Lwowskiej Obwodowej Administracji Wojskowej Maksym Kozycki, podaje Ukrinform. „Kolejna najszczęśliwsza wiadomość dla obwodu lwowskiego” – napisał.
Ochotnik od 2014 roku
Jak przekazała rada miasta Drohobycza, Taras Zwaryczuk urodził się w Drohobyczu 11 maja 1994 roku. Jako jeden z pierwszych ochotników stanął do obrony kraju tuż po Rewolucji Godności i walczył w szeregach Azowa.
Do niewoli trafił 16 maja 2022 roku – w dniach, gdy obrońcy Mariupola na rozkaz dowództwa opuszczali zakłady Azowstal. Łącznie spędził w niewoli ponad cztery lata, zauważa portal Drohobycz.City.
Wyrok „za terroryzm”
Rosyjski sąd skazał Zwaryczuka na 25 lat więzienia, później wyrok podwyższono do 29 lat – rzekomo za terroryzm. „Taras długo próbował bronić prawdy, składał apelację, jednak bezskutecznie” – przekazała rada miasta.
Przetrzymywano go w aresztach w Rostowie, Samarze, a później w Nowosybirsku. Ukraina i międzynarodowi obrońcy praw człowieka uznają takie „wyroki” wobec ukraińskich żołnierzy, którzy zgodnie z międzynarodowym prawem humanitarnym mają status jeńców wojennych, za bezprawne: kombatantów nie można sądzić za sam udział w działaniach wojennych.
„Dzięki długim staraniom udało się uwolnić żołnierza z niewoli i sprowadzić go na ojczystą ziemię. Obecnie wraz z innymi żołnierzami przechodzi rehabilitację. Na powrót Bohatera czekają rodzice i dwaj bracia” – dodała rada.
Wymiana 270 na 270
Taras wrócił w ramach wymiany 23 października, przeprowadzonej w formacie 270 na 270. Jak podała BBC News Ukraina, wrócili gwardziści narodowi, w tym żołnierze Azowa, pogranicznicy, obrona terytorialna, żołnierze Marynarki Wojennej, Wojsk Lądowych i Desantowo-Szturmowych, Państwowej Służby Specjalnej Transportu oraz dziewięciu cywilów. Większość przebywała w niewoli od 2022 roku, w dużej części byli to obrońcy Mariupola.
Najmłodszy uwolniony ma 24 lata, najstarszy 63, poinformował rzecznik praw obywatelskich Dmytro Łubinec. Wśród nich jest 38 oficerów, dziewięć ciężko chorych osób i pięć osób, które przeżyły rosyjski zamach w Ołeniwce.
Łubinec nazwał wymianę historyczną, bo udało się sprowadzić największą liczbę żołnierzy skazanych przez Rosję: 86 skazanych i jednego obrońcę, wobec którego toczyło się postępowanie karne. Historia Tarasa Zwaryczuka to jedna z tych 86.
Tego samego dnia, jak przekazał Łubinec, odbył się też wzajemny powrót cywilów: z terytoriów okupowanych sprowadzono siedmioro obywateli Ukrainy, w tym 90-letnią kobietę o ograniczonej mobilności, 50-letnią Ukrainkę z poważnymi chorobami oraz młodą kobietę z dzieckiem, która od początku inwazji nie mogła wyjechać z okupowanego Mariupola. Wymowne, że podczas wymiany Rosja zaatakowała odrzutowymi Szahedami Czernihów, w pobliżu którego się odbywała: zginęła jedna osoba, 16 zostało rannych.
Pierwsza wymiana tej jesieni
Według BBC była to pierwsza wymiana jesienią 2026 roku; poprzednie odbyły się latem: 19 sierpnia (103 na 103), 24 sierpnia (kolejnych dziesięciu żołnierzy), 26 czerwca (160 na 160) i 5 czerwca. Tymczasem w rosyjskiej niewoli wciąż pozostają tysiące Ukraińców, a rodziny nadal czekają.
Powrót skazanych żołnierzy to szczególnie trudna część negocjacji: Rosja wykorzystuje pokazowe procesy jako narzędzie nacisku, a każda taka wymiana wymaga długiej pracy ukraińskiego Sztabu Koordynacyjnego ds. Jeńców Wojennych.
Źródła
To oryginalne, krótkie streszczenie. Wszystkie fakty podajemy za źródłem poniżej.


