SBU: drony trafiły Su-35 i Su-34 na lotnisku Chanskaja w Adygei

Drony dalekiego zasięgu Centrum Operacji Specjalnych „A” zaatakowały bazę oddaloną o ok. 500 km i skład amunicji. Obie maszyny przenoszą bomby KAB, którymi Rosja uderza w miasta.

Opublikowano: 2 min czytania

Czytaj w innym języku: УкраїнськаEnglish

Ilustracja (wygenerowana przez AI): pusty pas startowy lotniska nocą ze światłami krawędziowymi, bez samolotów, ludzi i napisów
Ilustracja wygenerowana przez AI (nie jest to zdjęcie wydarzenia)

Co przekazała SBU

W nocy na 4 października Służba Bezpieczeństwa Ukrainy zaatakowała lotnisko wojskowe Chanskaja w Republice Adygei (Rosja). „Tej nocy Służba Bezpieczeństwa Ukrainy skutecznie zaatakowała lotnisko wojskowe Chanskaja w Republice Adygei. Odległość do celu — około 500 km” — głosi komunikat służby, który przytaczają Ukrinform, UNIAN i Rubryka.

Według SBU drony Centrum Operacji Specjalnych „A” trafiły:

  • Su-35 — wielozadaniowy myśliwiec uważany za jeden z najnowocześniejszych samolotów bojowych Rosji; SBU szacuje jego wartość eksportową na około 100 mln dolarów;
  • Su-34 — myśliwiec-bombowiec, kluczowy samolot rosyjskiego lotnictwa taktycznego, o wartości eksportowej około 50 mln dolarów;
  • skład amunicji na terenie lotniska.

Dlaczego te samoloty

SBU podkreśliła, że obie maszyny przenoszą kierowane bomby lotnicze (KAB), „które wróg masowo stosuje na linii frontu i przeciwko ukraińskim miastom”. KAB-y to zwykłe bomby lotnicze z modułami szybowania i korekcji: samolot zrzuca je z odległości kilkudziesięciu kilometrów. Dlatego uderzenia w same nosiciele i ich lotniska to jeden z niewielu sposobów, by zmniejszyć liczbę takich bomb.

To właśnie z takich samolotów, jak podkreśla SBU, zrzucane są KAB-y na pozycje wojskowe i miejscowości w pobliżu frontu. Służba zaznaczyła też, że rosyjskie uderzenia w ukraińskie miasta, cywilów i infrastrukturę krytyczną nie pozostaną bez odpowiedzi.

Szersza kampania

Uderzenie w Chanskaję to część serii operacji przeciwko rosyjskiemu lotnictwu. Jak przypomina Ukrinform, Siły Systemów Bezzałogowych informowały wcześniej o zniszczeniu w Anapie pokładowego myśliwca Su-33, śmigłowca Mi-8 i dwóch systemów walki radioelektronicznej. Jednocześnie ukraińskie drony uderzają w rafinerie i energetykę w Rosji: tego samego dnia Ministerstwo Obrony oświadczyło, że wyłączono ponad połowę rosyjskich mocy rafineryjnych.

Jak to wyszło na jaw

Jak pisze DW, jako pierwsze o ataku na lotnisko Chanskaja pod Majkopem w nocy na niedzielę poinformowały kanały monitoringowe, a później potwierdziła to SBU. Lotnisko leży na południu Rosji, daleko od linii frontu, więc uderzenie w nie wymaga dronów dalekiego zasięgu i precyzyjnego naprowadzania. Ukraińskie i międzynarodowe źródła w chwili publikacji nie informowały o reakcji strony rosyjskiej.

O czym pamiętać

Dane o trafieniach to oświadczenie SBU; w otwartych źródłach w chwili publikacji brak niezależnego potwierdzenia skali uszkodzeń. „Trafiony” nie musi oznaczać zniszczony: część maszyn po uderzeniach dronów da się naprawić. Mimo to nawet czasowe wyłączenie nowoczesnych myśliwców zmniejsza liczbę lotów z KAB-ami.

Odległość około 500 km — mniej więcej tyle, ile w linii prostej dzieli Kijów od Lwowa — pokazuje, jak daleko sięgają dziś ukraińskie drony uderzeniowe: do takich operacji Ukraina używa dronów własnej produkcji, których skalowanie Ministerstwo Obrony nazywa jednym z priorytetów.

Dlaczego to ważne

Kierowane bomby lotnicze to jedno z głównych zagrożeń dla miast przyfrontowych, w tym Charkowa, Zaporoża i miejscowości w obwodzie donieckim. Każdy wyłączony nosiciel to mniej bomb zrzuconych na pozycje i osiedla. Dla Rosji to także strata finansowa: według szacunków SBU łączna wartość eksportowa dwóch trafionych samolotów to około 150 mln dolarów.

Źródła

To oryginalne, krótkie streszczenie. Wszystkie fakty podajemy za źródłem poniżej.

Wiadomości bez szumu — na Telegramie

Codziennie najważniejsze fakty, wyjaśnienia i krótkie wideo od naszej prowadzącej.

Dołącz na Telegramie @briefsua

Więcej w dziale: Polityka i społeczeństwo